Produkty premium. Nazewnicze strategie naciągania klienta.

JHARS przeprowadziło badania wyrobów mięsnych. Badane były produkty premium. W okresie 4 ostatnich lat udział wszystkich partii nieprawidłowo oznakowanych produktów jest na poziomie 35% w 2011 r.

Wędliniarskie produkty premium jako nazewnicze klasyki

Rodzi się z tego wniosek, że czym wyższa cena i chęć uzyskania wyższej marży, tym więcej działań niezgodnych z przepisami. Kontrola przeprowadzona została w prawie 100 zakładach przetwórstwa mięsnego, (stanowi to około 10% zakładów przetwórstwa mięsnego działających w Polsce). Nieprawidłowości w zakresie jakości handlowej wędlin dotyczyło jej oznakowania. Kontrolowano kiełbasy, pasztety, konserwy mięsne, wędliny surowe, wędliny dojrzewające, wędzonki i produkty blokowe. Szczególnie dokładnie kontrolowano wyroby należące do grupy premium. Produkty premium posiadające znak PDŻ oraz wyróżnienia, takie jak: Najwyższa jakość 2010, Produkt najwyższej jakości Jesień 2009. Przebadano także produkty zawierające w nazwie określenia sugerujące wyższą jakość wyrobów. Kontrolowano więc produkty opisane w nazwie takimi określeniami jak: „premium”, „super” „ekstra”, „domowa”, „klasztorna”, „zakonna”, „wiejska”, „kresowa”, „staropolska”. To oznaczenia wyróżniające produkty premium, które firmy kierują do klientów bardziej wymagających.

Znak jakości na produkty premium

Znak PDŻ – Poznaj Dobrą Żywność (oznakowane miały nim być produkty premium) miał być przyznawany przez Ministerstwo rolnictwa i Rozwoju Wsi tylko wyrobom, które spełniają kryteria, opracowane przez Kolegium Naukowe ds. jakości produktów żywnościowych.

W grupie wyrobów zaliczanych do klasy premium zakwestionowano prawidłowość oznakowania w prawie 50% partii kontrolowanych wyrobów. Najczęściej stwierdzono nieprawidłowo podany wykaz składników użytych do produkcji. Drugą wadą było nie nieuwzględnienie wszystkich surowców wykorzystanych do przygotowania produktu. Z badania kontrolerów wynika, że producenci nagminnie nie zamieszczają informacji o zawartości alergenów, wody oraz substancji dodatkowych. Trzecim uchybieniem było podawanie nieprecyzyjnie nazwy wyrobu gotowego – w oznakowaniu brakowało informacji o rodzaju użytej wędliny oraz zastosowanego procesu technologicznego. Czyli producenci albo ukrywają informacje albo podają informacje, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Wniosek jest prosty: co drugi produkt na rynku jest nieprawidłowo oznakowany. To co wyróżnia faktycznie produkty premium, to wyższa cena.

Produkty premium

Produkty premium

Produkty Premium pod lupą kontrolerów.

W zakresie analiz fizykochemicznych zgodność z deklarowanymi normami stwierdzono w grupie wyrobów zaliczanych do klasy premium wiele uchybień, Zakwestionowano parametry prawie 25% kontrolowanych partii. Najczęściej objawiało się to obecnością niezadeklarowanych surowców mięsnych, zawyżoną zawartość tłuszczu lub zaniżoną zawartość białka. Znaczy to, produkty premium w jednej czwartej wyrobów nie jest tym co wydaje nam się że kupujemy.

Wyniki kontroli wskazują, że producentom zdecydowanie bardziej zależy na wypracowaniu zysku niż na budowaniu reputacji. Stad inwestycje w produkty premium. Liczą na to, że albo nie obejmie ich kontrola, albo konsumenci nie wyczują różnicy w jakości i składzie produktu. Jak można się domyślać, kary są wkalkulowane w działalność tej branży. Premie i zyski z tytułu naciągania klientów są większe niż konsekwencje finansowe. W sytuacji rosnących kosztów, firmy muszą dbać o swoją płynność finansową i udziały rynkowe. Konsumenci obciążeni wieloma rosnącymi kosztami, takimi jak koszty energii, oszczędzają na konsumpcji. Poszukują ofert tańszych. Producenci zarobić mogą na tej grupie klientów, która płaci więcej. To logiczna strategia. Masowy produkt o niskiej marży jest konieczny aby wykorzystywać moce produkcyjne, produkty premium mają zapewnić zysk. Czyli marką zarządzają ekonomiści. Pilnują wyników firmy nie dbając o konsumenta. W sytuacji, gdy 50% towarów jest wytwarzanych w konwencji oszukiwania konsumentów, można powiedzieć o ogólnorynkowym trendzie. Ta nienormalna sytuacja jest normą. Jest akceptowana, bo wyniki takich kontroli jak te wykonywane przez JHARS nie są powszechnie znane.

Produkty premium jako strategia rynkowa

Producenci dbają o to aby, klient nie mógł do końca rozeznać się w ofercie i jej jakości. Mało kto wie czym różni się sok, od napoju lub nektaru. Mało ko wie, że brak cukru w soku nie znaczy że nie jest on dosładzany. Z jednej strony stoi dobro konsumenta, z drugiej interes gospodarki. Nie chodzi przecież o to, aby firmy bankrutowały. Chodzi o to aby opracowane modele biznesowe i strategie rynkowe prowadziły firmy do oczekiwanego sukcesu. Celem firmy jest zysk. Jednym z jego aspektów jest marka i reputacja firmy. Na reputację wpływa jakość produktów i wywiązywanie sie z zobowiązań wobec klientów i konsumentów. To ma, lub właściwie powinno mieć, bezpośredni wpływ na markę.

Duża rolę w kształtowaniu marek odgrywają kanały dystrybucji. Coraz silniejsza rolę wśród ich odgrywają sieci handlowe, w tym sieci dyskontów i marketów. Przy olbrzymiej skali działania mają one siłę wymagać od dostawców odpowiedniej ceny ale i jakości. Sieci handlowe są także kontrolowane przez upoważnione do tego instytucje. Czym większa sieć, tym częstsze kontrole. Czy znaczy to, że duże sieci, zamawiają u gwarantujących jakość dużych dostawców towary o gwarantowanej jakości? Logika mówi, że tak właśnie powinno być. Sieci sprzedaży nie opłaca się brać kiepskiego towaru. Straty z tego tytułu mogą być zdecydowanie większe, niż doraźne zyski. Mały sklepik, w którym znamy sprzedawcę, który jest blisko, ma zdecydowanie mniejszy wpływ na jakość produktów i słabsza pozycje negocjacyjną. Nie wie do końca jak kontrolować produkty premium, nie może negocjować dobrej ceny. Jest więc prawdopodobnie ogniwem łańcucha dystrybucji kiepskich, źle oznakowanych i oszukanych produktów. Prawdopodobnie, bo odpowiedź na to pytanie dały by krzyżowe kontrole JHARS, gdzie produkty mięsne z kontrolowanych zakładów trafiają. Wnioskować także należy, aby produkty premium były częściej kontrolowane. Może zmusi to producentów do poprawy i ich jakości i oznakowania. W innym wypadku produkty premium ze względu na słaba jakość i jeszcze gorszą renomę zmienią się na lepsze albo zajmą nieistotną nisze rynkową.

Wyślij komentarz

Please enter your name

Your name is required

Please enter a valid email address

An email address is required

Napisz komentarz


+ osiem = 12

Nazywam się Jarosław Filipek. Jestem założycielem i prezesem firmy CODES. BrandValue.pl jest miejscem, na którym chciałbym podzielić się swoim 20 letnim doświadczeniem w budowie strategii rynkowych i strategii rozwoju opartych na marce. Jedną z barier w rozwoju firm, jaką często zauważałem, był brak integracji marketingu ze strategią biznesową. Gdy marketing rozumiał strategię firmy a zarząd traktował marketing jako inwestycję, przedsiębiorstwa uzyskiwały wyższe marże, szybko zwiększały udziały rynkowe oraz rozszerzały działalność na nowe rynki, wprowadzały nowe oferty i pozyskiwały nowe grupy klientów.

Według mnie, marka to coś więcej niż tylko wysoka świadomość rynkowa. To model biznesowy: tworzący trwałą przewagę konkurencyjną, optymalnie wykorzystujący zasoby i generujący wysoki zwrot z inwestycji. Drugim tematem, który chciałbym poruszać na BrandValue.pl są prawa własności do marek oraz transakcje na markach: zakup, sprzedaż i licencjonowanie. Każda fuzja, każde przejęcie wiąże się z nabywaniem i zbywaniem praw do marek. Nie każda firma ma prawa odpowiednio zabezpieczone, nie każda uzyskuje za nie optymalną cenę. Zapraszam do lektury artykułów, dyskusji i publikowania komentarzy.

BLOG BrandValue © 2016 All Rights Reserved

Designed by WPSHOWER

Powered by WordPress

SEO Powered By SEOPressor
WordPress SEO